wybory... (by kuba)
wybory...
W Au glosowanie jest obowiazkowe co nie wszystkim sie podoba, ja chyba wole dobrowolne i puste komisje wyborcze zamiast stania w tloku tylko po to zeby odznaczyc, ze glosowalem. W radiu slyszalem, ze tutaj tylko 5% glosow jest wazne, reszta to smiecie wiec moze glosowanie jest obowiazkowe w obawie o frekwencje?
Kolejna dziwna rzecza jest brak ciszy wyborczej, kampania jest prowadzona przed drzwiami osrodka wyborczego i tuz przed wrzuceniem glosu do urny ludzie dostaja mnostow ulotek.
<-- Adelaide 11/10/2004 06:18:06 (prezentuje:
kuba) -->

<-- 
